Wyrejestrowanie auta a wycofanie z ruchu — dwie różne rzeczy, które ludzie mylą

Wyrejestrowanie auta a wycofanie z ruchu — dwie różne rzeczy, które ludzie mylą

Oba pojęcia brzmią podobnie i dotyczą sytuacji, gdy samochód przestaje jeździć po drogach. Oznaczają jednak zupełnie inne procedury, wymagają innych dokumentów i niosą inne konsekwencje. Pomyłka między nimi to nie tylko kłopot formalny — może oznaczać dalsze opłacanie OC za pojazd, który stoi unieruchomiony, albo problemy z nierozwiązanym stanem prawnym auta.

Wyrejestrowanie auta — co to jest i kiedy trzeba to zrobić?

Wyrejestrowanie to trwałe usunięcie pojazdu z rejestru. Po tej procedurze auto przestaje istnieć w systemie jako zarejestrowany środek transportu. Kiedy jest konieczne? Przede wszystkim po kasacji i złomowaniu pojazdu, po sprzedaży za granicę, przy udokumentowanej kradzieży, a także, gdy pojazd zostaje trwale wycofany z obiegu przez producenta lub importera.

Sama procedura jest prosta: składasz wniosek do wydziału komunikacji właściwego dla ostatniej rejestracji — osobiście lub przez ePUAP. W przypadku kasacji dołączasz zaświadczenie o demontażu. Wyrejestrowanie kosztuje 10 zł.

Co się dzieje z ubezpieczeniem po wyrejestrowaniu?

Wyrejestrowanie kończy obowiązek posiadania OC. Przysługuje ci też prawo do zwrotu składki za niewykorzystany okres ubezpieczenia — wystarczy poinformować ubezpieczyciela o wyrejestrowaniu i przekazać mu kopię decyzji. To często pomijany krok, a chodzi o realne pieniądze.

Wycofanie z ruchu — czym różni się od wyrejestrowania?

Wycofanie z ruchu to coś zupełnie innego. Pojazd nie jest usuwany z rejestru — nadal w nim figuruje i nadal pozostaje twoją własnością. Procedura polega na czasowym zawieszeniu użytkowania auta, które z różnych powodów nie może jeździć, ale ma wrócić do ruchu po naprawach.

Do 31 stycznia 2022 roku możliwość czasowego wycofania z ruchu dotyczyła praktycznie wyłącznie pojazdów ciężarowych, autobusów i pojazdów specjalnych. Dopiero zmiana przepisów otworzyła tę opcję dla samochodów osobowych — ale z istotnymi ograniczeniami. Nie można wycofać z ruchu auta tylko dlatego, że chcesz je odstawić na zimę albo nie masz czasu jeździć. Przepisy wymagają konkretnego powodu.

Kiedy można wycofać samochód osobowy z ruchu?

Samochód osobowy można czasowo wycofać z ruchu wyłącznie wtedy, gdy doszło do poważnego uszkodzenia zasadniczych elementów nośnych konstrukcji lub gdy ubezpieczyciel albo UFG stwierdziły wystąpienie tzw. szkody istotnej — czyli takiej, która dotyczy układu nośnego, hamulcowego lub kierowniczego i kwalifikuje pojazd do dodatkowego badania technicznego.

Wycofanie trwa od 3 do 12 miesięcy i nie można tego okresu przedłużyć. Kolejna możliwość wycofania tego samego auta pojawia się dopiero po upływie 3 lat. Wniosek składa się do wydziału komunikacji, oddając do depozytu dowód rejestracyjny i tablice rejestracyjne. Koszt to 80 zł za pierwsze 2 miesiące i 4 zł za każdy kolejny miesiąc. Po upływie okresu wycofania, zanim auto wróci na drogę, konieczne jest dodatkowe badanie techniczne potwierdzające, że naprawa została przeprowadzona prawidłowo.

Co z OC w czasie wycofania z ruchu?

Tu pojawia się jeden z najczęstszych błędów. Wycofanie z ruchu nie zwalnia z obowiązku posiadania OC. Umowy z ubezpieczycielem nie można wypowiedzieć tylko dlatego, że auto stoi w garażu. Jeśli polisa wygaśnie w tym czasie i jej nie odnowisz, narażasz się na karę ze strony UFG — nawet kilka tysięcy złotych za brak ubezpieczenia.

Jest jednak dobra wiadomość: towarzystwo ubezpieczeniowe ma obowiązek obniżyć składkę OC o co najmniej 95% na czas trwania wycofania. Żeby skorzystać z tej ulgi, wystarczy poinformować ubezpieczyciela o wycofaniu auta z ruchu i przekazać mu decyzję wydziału komunikacji.

Konsekwencje pomylenia tych procedur

Najczęstszy błąd wygląda tak: właściciel oddaje auto na złom, nie odbiera zaświadczenia o demontażu i nie składa wniosku o wyrejestrowanie, bo zakłada, że skoro pojazdu już fizycznie nie ma, sprawa załatwi się sama. Tymczasem w systemie nadal figuruje jako właściciel zarejestrowanego samochodu. Miesiące później dostaje wezwanie do opłacenia OC, a czasem nawet windykację od UFG.

Drugi scenariusz: ktoś chce wycofać auto z ruchu, bo stoi nieużywane, ale nie spełnia warunków wymaganych przez przepisy. Wniosek zostaje odrzucony, a właściciel przez cały czas płaci pełne OC.

Zasada jest prosta. Jeśli auto nadaje się wyłącznie do kasacji, właściwą drogą jest zaświadczenie o demontażu i wyrejestrowanie. Jeśli jest po poważnym wypadku i planujesz je naprawić, możesz rozważyć czasowe wycofanie z ruchu.

Właściciele aut powypadkowych, dla których naprawa jest nieopłacalna, często decydują się na skup aut Wrocław — to najszybszy sposób, by zamknąć temat pojazdu prawnie i finansowo w jeden dzień.

Zamiast tracić czas na formalności i czekać z nierozwiązaną sytuacją prawną, warto skorzystać ze skupu aut używanych we Wrocławiu, gdzie wszystkie kwestie związane z przeniesieniem własności przejmuje kupujący.

Powrót do listy wpisów